sniezkaDziś mecz Polski ze Słowacją. Wczoraj w portalu www.sport.pl przeczytałem oświadczenie spółki Śnieżka o tym, że odżegnuje się od łączenia firmy z PZPN-em, mimo, że Śnieżka jest sponsorem reprezentacji naszych kopaczy. To świetne zagranie wizerunkowe i chylę czoła przed osobą, która podjęła w firmie taką decyzję.

Nie ma co ukrywać, że PZPN jest nielubiany w Polsce, a teraz bycie anty-PZPN jest wręcz trendy. Powstają stowarzyszenia, krążą dowcipy, ma być nawet bojkot dzisiejszego meczu. Warto podpiąć się pod taką inicjatywę i Śnieżka zrobiła to wyśmienicie, a Sport.pl wydatnie w tym pomógł.

Nie czarujmy się, Polacy nie przestaną kupować farb Śnieżki dlatego, że ta sponsoruje reprezentację. Nie wierzę w to, że Śnieżka wydała oświadczenie, gdyż powstał problem „identyfikowania Firmy Śnieżka z jakimikolwiek wydarzeniami związanymi z funkcjonowaniem PZPN”. Po prostu producent farb stwierdził, że zdobędzie trochę na tej wojence PZPN-u z całym światem, stąd takie oświadczenie, trafiające celnie w gust odbiorców. Tekst został sprytnie podsumowany:

„uważamy naszą drużynę narodową za swego rodzaju dobro narodowe, zaś słabe wyniki sportowe nie są – w naszej opinii – wystarczającym powodem do zerwania umowy. Jako rzetelny i lojalny Sponsor czujemy się w obowiązku wspierać Reprezentację nie tylko w czasie sukcesów, lecz także w okresach słabszej gry, a co za tym idzie niepowodzeń.”

Oświadczenie to jedno, ale pomoc Sport.pl to drugie. Tytuł artykułu (nadany przecież przez dziennikarza) „Sponsor reprezentacji bojkotuje PZPN” jest w gruncie rzeczy nieprawdziwy, bo do żadnego bojkotu nie doszło (i dojśc nie musiało), ale granie na strunie anty-PZPN na pewno bardzo Śnieżce pomogło.

I by nie było wątpliwości o tym, że akcja była zwymiarowana pod kibiców – na oficjalnej stronie Śnieżki o bojkocie ani widu, ani słychu.

Pełna treść artykułu znajduje się tutaj.