Posty szwecja

Na tropie Euro 2012 – cz. 2

pl2012Jutro wyjeżdżam na wakacje, a co za tym idzie, nie będę pisać przez jakiś czas i to mnie zmobilizowało, by kontynuować dziś temat wykorzystania Euro 2012 do promocji Polski. Przedstawiam pomysł wykorzystania internetowych skupisk ludzi zagranicą. Po kolei.

1. Spółka PL.2012 powinna zatrudnić osoby, które:
– pochodzą z jednego z krajów, które kochają piłkę nożną, mają silną reprezentację, która prawdopodobnie zakwalifikuje się do finałów, a także mają pieniądze na wycieczki zagraniczne: Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, Portugalia, Holandia, Szwecja
– znają się na piłce, to znaczy potrafią wymienić chociaż w części składy największych piłkarskich teamów
– znają Polskę, rozróżniają Warszawę od Gdańska, były w naszym kraju
– są elokwentne i znają techniki perswazji, bądź mają naturalny dar przekonywania
– są w bardzo dobrym stopniu zaznajomione z Internetem (korzystanie z for, netykieta, zamieszczanie treści itp.)

2. Osoby te powinny zarejestrować się na następujących forach w swoich krajach:
– serwisów piłkarskich (coś a’la www.pilka.pl)
– serwisów pism piłkarskich (a’la www.pilkanozna.pl)
– portali sportowych (a’la www.sport.pl)
– serwisów fanów danego klubu (a’la www.blaugrana.pl)
– portali turystycznych (a’la www.wakacje.pl)
– serwisów opisujących wycieczki (a’la www.odyssei.com)
– serwisów opisujących różne (zazwyczaj nowe) budowle (a’la www.skyscrapercity.com)

3. Zatrudnieni przez spółkę, powinni rejestrować się pod różnymi nickami i animować dyskusje, wzajemnie sobie dopowiadając na poruszane tematy, jeśli inni użytkownicy nie będą potrafili brać udziału w dyskusji (gdyż np. kompletnie nie znają Polski). Być może dla niektórych marketerów nie jest to czysta zagrywka, ale nie proponuję tu bałochwalczego pisania, że Polska jest cudowna z 20 różnych kont i kretyńskie spamowanie. Mówię tu o przekazywaniu pozytywnych i prawdziwych informacji o naszym kraju.

4. Jakie informacje powinni przekazywać?
– o bazie hotelowej
– o ciekawych, a także o dobrych zwyczajach w Polsce
– o postępach w pracach przygotowawczych do mistrzostw
– o tym, że w Polsce jest bezpiecznie (bo porównując z innymi krajami, nie jest tak źle)
– o tym, że można obejrzeć ciekawe miejsca, zabytki, których nie ma gdzie indziej (Polska ma naprawdę wiele do zaoferowania!)
– o tym, że po piwku Polacy są otwarci i można się z nimi fajnie bawić

5. Przy jakich okazjach to przekazywać? Jakie wątki poruszać?
– „nie mogę się doczekać Euro2012 – do Polski jest znacznie bliżej niż do RPA, gdzie będą MŚ w 2010 roku i zdecydowanie bardziej cywilizowanie”
– „czy odbiorą Euro2012 Polakom? ciekawe, jak im idą prace, bo słyszałem, że kiepsko”
– „chcę zwiedzić jakieś Państwo? jakie polecacie?”
– „ciekawe, gdzie zagranicą nasz klub ma najwięcej fanów”
– „najlepszy sposób na spędzenie wakacji dla kibica”
– „czy nasz kraj ma szansę na organizację MŚ albo ME w piłce nożnej”
– „szkoda, że Euro 2012 będzie w Polsce, bo oni chyba nie są w UE i będzie ciężko się dostać do nich”
– „podobno Euro 2012 ma być w Niemczech i w Polsce, bo Ukraina nie da rady”
– „jak będą wyglądać stadiony na Mistrzostwach Europy”

Są to wątki, które są prawdopodobne. Wątki, których stworzenie lub podchwycenie istniejących, jest czymś naturalnym i nie ma nic wspólnego ze spamowaniem for. Podczas takich właśnie wątków powstają opinie o danym kraju. Najwyższa pora, by ktoś to w końcu zaczął monitorować i wykorzystywać dla dobra naszego kraju.

Wymyślenie i napisanie tego, zajęło mi 15 minut, zatem to co przedstawiłem jest oczywiście szkicem – materiałem pomocnicznym na przygotowanie briefu do kampanii. Nie ma sensu, bym więcej pisał na blogu. Jak ktoś ze spółki PL.2012 będzie zainteresowany, poświęcę o wiele więcej czasu i opiszę wszystko dokładniej. Chciałem po prostu wskazać, że z pomocą niewielkich środków (bo to nie będzie dużo kosztować), można wykorzystać Euro 2012 i Internet do tego, byśmy tworzyli lepszy wizerunek Polski na arenie międzynarodowej, docierając z przekazem do tysięcy osób w każdym z interesujących nas krajów.

Tags: , , ,

2 komentarze

Made in Sweden

szwecjaPrzeczytałem w ostatniej Angorze o kraju, który niegdyś nam potop zgotował. Jak donosi korespondentka tygodnika, Szwedzi mają dużą świadomość marki „Szwecja”. Już bardzo dawno temu powołali specjalny komitet ds. promocji Szwecji zagranicą. Komitet ten wytycza kierunki tworzenia wizerunku kraju ze stolicą w Sztokholmie.

Efekt działań jest znakomity. W rankingu Państw-marek, Szwecja plasuje się na 10. miejscu (przykładowo Polska na 30.). Okazuje się, że to jak postrzegamy Szwecję ma źródło w narodowej strategii, nad którą myślą specjaliści.

Oczywiście można zapytać „co ma wspólnego IKEA z narodową strategią?”. Otóż ma. Wytyczne komitetu nie są same sobie. Nie służą też wyłącznie politykom (swoją drogą tam nie ma możliwości, by jakiś polityk przedstawiał w niekorzystnym świetle swój kraj zagranicą – powinno się wysłać paru macherów z PIS-u do Szwecji po naukę). Wytycznych tych słucha cały naród. Wytyczne te podaje się w na uroczystej gali w miejscu, w którym rozdawane są nagrody Nobla, a na gali tej występują najwięksi szwedzcy artyści.

Jeśli tęgie głowy ustalą, że wizerunek Szwecji w świecie ma być budowany wokół skojarzeń wolność, otwartość, nowoczesność i opiekuńczość, to tak się dzieje.  Volvo tworzy nowoczesny design aut. IKEA w ramach otwartości zaprasza na dobre jedzenie i robi promocję w której za złotówkę przywozi meble do domu (wczoraj skorzystałem – nawet kurierzy byli mili i otwarci – założę się, że IKEA położyła na to duży nacisk).  A w ramach nowoczesności, pozwala na projektowanie mieszkania za pomocą programu, który można pobrać ze strony. W kryterium wolności, również doskonale się to wpisuje.

A teraz przejdźmy do czynnika ludzkiego. Kiedyś przez trzy lata działałem w branży turystycznej. Przeszedłem w niej każdy stopień. Zaczynałem od zapraszania turystów do hostelu, zagadując ich na warszawskim Dworcu Centralnym. Potem pracowałem na recepcji, potem zarządzałem hostelem, aż w końcu zostałem współwłaścicielem sieci hosteli. Na każdym etapie miałem kontakt z turystami ze Szwecji. Miałem też porównanie do turystów z innych krajów. Szwedzi zawsze byli otwarci, uśmiechnięci, a w swoim liberalnym podejściu, kulturalni, czym różnili się od Anglików, jak ogień i woda. To jest efektem odpowiedniego wychowania. Odpowiedniego przykładu, który idzie z góry. Odpowiedniej propagandy, która sprawia, że Szwedom zależy na ich wizerunku. Również przeciętnemu Karlssonowi, który jedzie zwiedzać inne kraje. Jakże różni się taki Karlsson od Kowalskiego…

Przed Olimpiadą w Pekinie większość elektronicznych tablic reklamowych w Chinach, wypełniały rządowe filmy instruktażowe o tym, jak się zachowywać (Chińczycy mają szereg zachowań, które Europejczyka mogą wprawić w osłupienie lub wręcz obrzydzić). Były zrobione w dowcipny, acz jednoznaczny sposób. I filmy te poskutkowały. Są kwestie, w których można się z Państwem Środka nie zgadzać. Tutaj akurat daję 100% poparcia i marzy mi się, by w Polsce też ktoś zajął się wizerunkiem kraju. By stało się to na szczeblu centralnym. By tęgie głowy faktycznie były tęgie, a nie z nadania politycznego. I by uczestniczył w tym zwykły Kowalski. Nawet jeśli miałby być tylko widzem odpowiednio przygotowanego filmu.

Wszyscy byśmy na tym skorzystali. Nie tracilibyśmy czasu zagranicą na tłumaczenie gdzie jest Polska albo dlaczego kradniemy tak dużo aut.

Tags: , ,

Brak komentarzy